Aktualności
Zielonogórzanie w przededniu ME - Ipswich 3-5 sierpnia 2012
Dodał: kokos, 01.08.2012, 21:08
Jak co roku w okresie wakacyjnym speedrowerowa karuzela nieco zwolniła, jednak już jutro zielonogórzanie udadzą się do angielskiego Ipswich na Mistrzostwa Europy w speedrowerze.

Nasza ekipa to Arek Szymański, Bartek Wojtal, Michał Mowczan w juniorach i Krzysiek Piskorski oraz Artur Bujnowski w seniorach.

Zawodnicy jako jedyny klub w Polsce udadzą się na zawody drogą lotniczą, co jest możliwe dzięki wsparciu Urzędu Miasta w Zielonej Górze.

Rolę opiekuna zielonogórzan przejmie Artur Bujnowski : "W czasie wyjazdu na Mistrzostwa Europy do Ipswich będę pełnił funkcję opiekuna oraz zawodnika. Jeśli chodzi o przygotowania, to czyniłem je w miarę możliwości we Wrocławiu i Zielonej Górze. Celów wielkich przed sobą nie stawiam, będzie co ma być. Z kolei jako opiekun liczę na dobre występy, doświadczonych już w bojach Krzyśka i Michała. Dla Bartka Wojtala będzie to dobre przetarcie w międzynarodowej stawce, a dodatkowo jak uda się pokonać kilku zawodników to już będzie dla niego sukces. Sporo również powinien namieszać kadrowicz Arek Szymański. Wylot mamy w czwartek wieczorem, natomiast już od rana w piątek ruszamy na eliminacje. Przede wszystkim będziemy sie starać aby jako zielonogórzanie pozostawić jak najlepsze wrażenie, tak aby wszyscy w klubie na czele z prezesem byli zadowoleni z naszych występów. Pozdrawiam."

Liderem ekipy wydaje się być Krzysiu Piskorski, który tak wypowiadał się przed zawodami: "Nie jest to moja pierwsza wyprawa na Wyspy Brytyjskie. W 2006 roku miałem już okazję startować w Mistrzostwach Europy rozgrywanych w Anglii. Teraz po raz czwarty i prawdopodobnie po raz ostatni startuje w tej wielkiej imprezie, na którą zawsze się czeka z niecierpliwością. Także warto było by się w godny sposób pożegnać. Nie planuję osiągnięcia konkretnych wyników. Najdalej w Mistrzostwach Europy doszedłem do półfinału, więc jak teraz by się udało to osiągnąć to już byłoby nieźle. Wszystko zależy od losowania w sobotniej eliminacji, o ile do niej awansuję. Często tak bywa, że jedna z nich jest obsadzona słabiej, a jedna z nich jest ciężka do przejścia, a ja nie mam szczęścia w losowaniu. W 2006 jechało w mojej eliminacji bodajże trzech późniejszych medalistów i siedmiu finalistów. Miejmy nadzieję, że teraz szczęście dopisze. Ciężko w tym okresie sezonu przygotować się dobrze do tej imprezy. W naszym kraju jest tzw. przerwa wakacyjna i nie ma praktycznie żadnych startów w naszym regionie, co z pewnością nie ułatwia przygotowań. Ciężko się trenuje bez możliwości rywalizacji z innymi i sprawdzenia na jakim etapie aktualnie jest nasza dyspozycja. Wiem, że w Ipswich tor jest długi i wymagający, także z pewnością będzie ciężko. Być może odpadnięcie w pierwszej eliminacji i jazda w repasażu w piątek da więcej pożytku niż bezpośredni awans do sobotnich zawodów, ale nie będę kombinował to co będzie to będzie."

Miejmy też nadzieję, że Krzysztof jeszcze nieraz wystąpi w podobnych imprezach, gdyż nieraz udowodnił, że jest motorem napędowym drużyny i byłoby bardzo ciężko walczyć bez niego w przyszłych sezonach.

Wszystkim życzymy powodzenia a o wynikach będziemy starali się informować każdego dnia rywalizacji.
© Copyright by speedrower.zgora.pl 2005-2015. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Design by www.chrisdesign.org