Aktualności
Triumf w Lesznie!/P. Kokot zdobywa 1000. ligowy punkt dla ZKS
Dodał: Redakcja, 21.06.2015, 21:06
Zielonogórzanie wygrali drugi mecz w ramach pierwszej ligi i zostali liderem tabeli. W meczu nie brakowało walki oraz niespodziewanych zwrotów akcji. Prowadzenie również zmieniało się jak w kalejdoskopie.

ZKS udał się do Leszna z myślą walki o zwycięstwo, choć od początku wiadomym było, że nie będzie to łatwe zadanie. Zielonogórzanie zaczęli od zwycięstwa 6:4. W drugim biegu zanosiło się na taki sam wynik, bo prowadził Paweł Kokot, jednak na końcówce trzeciego okrążenia desperacki atak przeprowadził Gracjan Sadło za co został wykluczony. W powtórce osamotniony Kokot popełnił błąd na ostatnim łuku zahaczając pedałem o tor i oddał zwycięstwo Kielaszewskiemu. W gonitwie trzeciej i czwartej nastąpił podział punktów. Wyścig piąty i ponownie wykluczony Gracjan Sadło za spowodowanie upadku w pierwszym łuku. Paweł Kokot drugi za Radkiem Kochankiem i ZKS przegrywa 6:3. Kolejne starcie to fenomenalna jazda świetnie dysponowanych Bartka Wojtala i Łukasza Gniteckiego, którzy przywożą dublet i ZKS doprowadza do remisu. Niestety chwilę później leszczy nianie biorą rewanż na Michale Rodzeniu i Adrianie Mokrasie i znów odskakują na cztery punkty. Duża w tym zasługa rezerwowego Arka Zająca, który w żadnym z biegów nie dał się pokonać. ZKS nieco przyspieszył w dwóch kolejnych gonitwach. Najpierw Kokot i Drozdowski przywieźli 6:4, następnie po raz drugi w tym meczu Gnitecki z Wojtalem wywalczyli podwójną wygraną i ZKS po raz pierwszy w tym meczu objął prowadzenie 45:43. Jak się później okazało żadna z drużyn nie potrafiła zbudować już większej przewagi niż dwa punkty, ale po kolei. Bieg dziesiąty to przegrana ZKS 4:6 i w meczu ponownie remis. W kolejnym biegu wykluczony za spowodowanie przerwania wyścigu po upadku w pierwszym łuku został Paweł Kokot. Osamotniony Łukasz Gnitecki rozegrał jednak świetną partię i w powtórce pewnie zwyciężył. Kolejne dwa wyścigi przyniosły podział punktów. Gonitwa czternasta to zwycięstwo szybkiego dzisiaj Michała Rodzenia, a że trzeci dojechał Gracjan Sadło ZKS ponownie wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. W przedostatnim wyścigu wykluczony za poruszenie na starcie został Mikołaj Michalski i mimo że wygrał Arek Zając to ZKS zapisał na swoje konto pięć punktów natomiast Szawer cztery i przed ostatnim biegiem Zielona Góra prowadziła dwoma punktami. Szesnasty, nominowany wyścig to świetny start Bartka Wojtala, który zamknął przy krawężniku Radka Kochanka i zrobił tym samym miejsce Michałowi Rodzeniowi. Po zwycięstwo pomknął niepokonany Arek Zając, a zielonogórzanie skupili się na obronie remisu dającego zwycięstwo w meczu co im się ostatecznie udało. Tak więc dość nieoczekiwanie zielonogórzanie wywieźli dwa meczowe punkty z gorącego terenu w Lesznie i zostali samotnym liderem grupy zachodniej pierwszej ligi. Jeśli chodzi o naszą drużynę to doskonałe spotkanie rozegrali Bartek Wojtal, który po meczu powiedział: "Cieszę się z dzisiejszej wygranej i ze zdobycia skromnej przewagi przed rewanżem. Co do swojej dyspozycji nie powinienem mieć żadnych pretensji, gdyż uważam, że pojechałem dobre zawody. Mieliśmy trochę szczęścia, że Szawer nie wypuścił swoich wszystkich najmocniejszych zawodników, bo wtedy moglibyśmy mieć więcej problemów. Gratuluję również Pawłowi Kokotowi osiągnięcia granicy 1000 punktów i swoim kolegom z drużyny zwycięstwa" i Michał Rodzeń: "Z wyniku drużyny jestem bardzo zadowolony, pomimo kilku wykluczeń udało nam się wygrać. Zwycięstwo na wyjeździe zawsze smakuje podwójnie, więc nie ma na co narzekać. Swojego występu nie chce oceniać, ale wiem ze zawaliłem swój 3 bieg. Nie było dramatu, tym bardziej że goście ciągle "ustawiali" na moje biegi swoją najsilniejszą parę. Bardzo dobry występ zaliczył Bartek Wojtal i Łukasz Gnitecki, który przywoził bardzo ważne punkty i dzięki niemu udało nam się wywieźć zwycięstwo. W ostatnim biegu musieliśmy zrobić remis i to sie udało. Jesteśmy liderem, wszyscy pojechaliśmy zespołowo i oby tak było do końca tych rozgrywek." Swoje punkty dorzucił Paweł Kokot. Jednak cichym bohaterem meczu został Łukasz Gnitecki, który po raz kolejny pokazał, że już w niedługim czasie może stać się klasowym zawodnikiem. Trochę słabiej wypadł Adrian Mokras. Fatalny występ natomiast zanotował Gracjan Sadło, jednak to wciąż niedoświadczony zawodnik i na szczęście jego słaba postawa nie miała wpływu na ostateczny rezultat. W jednym biegu wystąpił Kacper Drozdowski i spisał się całkiem przyzwoicie, który tak ocenił swój występ : "Jestem zadowolony z występu zawodników ZKS Zielona Góra. Wszyscy jechali na 100% i udało się wywieść wygraną z Leszna . Mi udało się wystąpić w jednym biegu i zdobyłem w nim 2 pkt.."Kacper Zubczyński na tor nie wyjechał. W ekipie gospodarzy absolutny numer jeden Arek Zając - sześć startów i sześć bezapelacyjnych zwycięstw.

Warto wspomnieć o dość niecodziennym wydarzeniu z biegu trzynastego. Paweł Kokot, który przyjechał w nim jako drugi przywiózł tym samym dla ZKS Zielona Góra ligowy punkt z bonusami numer 1000.
Paweł Kokot dokonał tego w swoim 81. meczu i 372. biegu.
Na ten dorobek złożyło się dotychczas 118 zwycięstw, 98 drugich miejsc, 82 trzecie miejsca, a 37 biegów kończyło się czwartymi miejscami. Ponadto zanotował 3 defekty, 6 upadków, 7 taśm i 23 wykluczenia. Do 967 punktów dorzucił 33 bonusy i tym samym dało to okrągły 1000.
"Przede mną jeszcze kilka punktów do zdobycia choć wiem, że prawdopodobnie jestem już bardzo blisko końca swojej speedrowerowej przygody. O każdy punkt starałem się zawsze walczyć z całych sił i choć nie zawsze to się udawało to ja mam czyste sumienie, ponieważ zawsze dawałem z siebie 110%. Wynik ten mógłbym osiągnąć o wiele wcześniej, jednak w przeciągu 20 lat na torze z różnych względów tylko 12 z nich dało mi możliwość reprezentowania ZKS w lidze. Młodym chłopakom z klubu życzę wytrwałości no i przynajmniej 2000 punktów." - podsumował swój jubileusz Paweł Kokot.


Paweł Kokot ma na koncie 1000 ligowych punktów dla ZKS

Tak wygląda teraz tabela grupy zachodniej pierwszej ligi:

1. ZKS Zielona Góra 4 +22

2. Szawer Leszno 2 + 1
3. Wiraż Ostrów 0 -23


Punkty zdobywali:

ZKS 79

1. Michał Rodzeń 18+1(4,2*,2,3,4,3)
2. Adrian Mokras 9(2,3,1,1,2)
3. Paweł Kokot 13(3,3,4,w,3)
4. Gracjan Sadło 3(w,w,-,1,2)
5. Bartosz Wojtal 20+1(3,4,4,4,3,2*)
6. Łukasz Gnitecki 14+4(2*,3*,3*,4,2*)
7. Kacper Drozdowski 2(2)
8. Kacper Zubczyński NS

Szawer 77
1.Mikołaj Michalski 11(3,2,3,3,t)
2. Kamil Salczyński 3(1,1,1,-,-)
3. Hubert Kielaszewski 10(4,1,1,3,1)
4. Kacper Piasecki 6(2,-,2,2,-)
5. Radosław Kochanek 15+1(4,4,3*,2,1)
6. Eryk Sobkowiak 8+1(1,2,-,2*,3)
7. Arkadiusz Zając 24(4,4,4,4,4,4)

Jak już wcześniej pisaliśmy speedrowerowo będzie również w kolejny weekend.

W sobotę w Zielonej Górze o 9:30 odbędzie się rewanżowy mecz z Szawerem Leszno, a o godzinie 12:00 odbędzie się finał mistrzostw Polski par klubowych młodzików do lat 14. Wezmą w nim udział ekipy ze Świętochłowic, Torunia, Żołędowa, Ostrowa, Leszna i Zielonej Góry.

W niedzielę natomiast w Żołędowie spotkają się pary juniorów, a w Bydgoszczy odbędzie się finał par seniorów. Sezon w pełni, a o wszystkich wynikach będziemy informować na bieżąco.
© Copyright by speedrower.zgora.pl 2005-2015. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Design by www.chrisdesign.org