Aktualności
20 lecie startów Pawła Kokota - 4 lipca(sobota) godz.16:00
Dodał: Redakcja, 02.07.2015, 17:40
Paweł Kokot - mija mu bagatela 20 lat od czasów pierwszego poważnego depnięcia ze startu na torze. Dla tych, którzy choć raz słyszeli o speedrowerze w Zielonej Górze muszą kojarzyć tą postać. Człowiek skała. Dla tych co go znają to charakterny, pozytywny wariat. Całe środowisko speedrowerowe w Polsce na hasło Zielona Góra myśli Kokos czyli sobotni jubilat - Paweł.

Przez dwie dekady swoja osobą zdobył sympatię wielu byłych i obecnych zawodników i działaczy speedrowera w całym kraju. Potrafi znienacka zaskoczyć na facebook'u, a kiedyś na Gadu-Gadu, z rozmową o byle czym, ot po prostu. Nieważne czy się wcześniej nie odzywał dzień czy tydzień, rok. Taki jest Kokos, ale po kolei.
Przygoda rowerowa nieopierzonego młokosa Kokosa wtedy Pawła lub Kubusia jak to zwykł mawiać tato Romek, zaczyna sie gdy to wyglądem przypominał popularnego Kevina z komedii "Kevin sam w domu". Śmigał po osiedlowych aranżowanych torach na swoim BMX, potem Wigry. Obijał kolana, deptał co sił. Kołpaki z dykty, kartonów to wszystko jak wielu z nas też zaliczył. Pierwsze poważne ściganie zaczęło sie w 1996 od turniejów na Mrowisku czy później w Parku przy Ogrodowej. Wtedy to walczył o każdy centymetr toru z takimi zawodnikami jak m.in. Robert Duma czy Paweł Szrama. Z każdym rokiem wszystko stawało się coraz bardziej profesjonalne. W roku 1997 zostaje z inicjatywy Krzysztofa Zakrzewskiego założony ZKS i co naturalne 15-letni Paweł zapisuje się do klubu i staje się jednym z pionierów speedrowera w Zielonej Górze. Dyscypliny pochodzącej z Wielkiej Brytanii, a której założenie datuje się na lata 20 poprzedniego wieku.
Pierwsze treningi na torze i na murawie przy W69 w 1997 roku to frekwencja dochodząca do kilkudziesięciu osób. I co ciekawe z tamtej prawie setki zawodników, Kokos jest jedynym który nadal uprawia ten "zajawkowy" kontaktowy sport. Określenia "człowiek skała" nie powinien zmienić fakt że raz zdarzyło się nawet zapłakać z powodu speedrowera, w roku 1997 gdy miał nie jechać na sparing do Rawicza.
Rozpoczęło się poważne ściganie w barwach ZKS. Pierwsze turnieje, mistrzostwa i mecze ligowe w 1999 na nowopowstałym torze na koronie W69. "Kojo", bo i taka ksywę posiadał jubilat do początków XXI wieku, jeździł zawsze ambitnie i twardo bez odpuszczania czasami i bez zostawiania miejsca rywalowi pod "siatką". Atomowe starty i drużynowa jazda, granicząca czasem z naginaniem regulaminu do maksimum, to wizytówka Pawła szczególnie na byłym torze przy W69. Myślę że nie ma zawodnika byłego lub obecnego w ZKS, który by tego nie potwierdził. To jeden z tych zawodników, który dla dobra drużyny robił wszystko, jak chociażby w 2001 roku gdy w meczu przeciwko TKKF Bydgoszcz jego rower wziął udział w 11 wyścigach, wszystko dla ZKS. To tylko przykład bo o np. naprawianiu sprzętu innym zawodnikom można by też sporo napisać.
Lata 2000-2002 to jeden z najmilej wspominanych okresów dla ówczesnych zawodników i zapewne dla Pawła też. Rozpoczęły sie regularne występy w mistrzostwach i spora liczba meczów ligowych ze względu na mnogość drużyn występujących w rozgrywkach w tamtych czasach. Ekipa była zgrana i w sporcie i w życiu prywatnym. W tym czasie para Paweł Kokot - Mariusz Widz była postrachem zielonogórskiego toru.
Bywały sytuację że do meczów trzeba było podejść dzień po 18-stych urodzinach zawodników, a i tak udawało się zwyciężać. Jak chociażby w roku 2001 po pełnoletności wspomnianego Mariusza Widza, gdy to cały zespół świętował by na drugi dzień wygrać mecz z TSŻ Toruń. Bywały tez ciężkie wyjazdy do Bydgoszczy z trzema meczami w 2 dni i noclegami w Żninie, a człowiek był młody... ?



Nie bez wpływu na jego osobę i być może karierę miał też fakt poznania w sierpniowe popołudnie 1999 Artura Bujnowskiego i utrzymywanie tej znajomości po dziś dzień. Tamto wydarzenie sprzed 15 lat miało miejsce na torze w parku przy Ogrodowej. Kokos od razu "wciągnął" Bujona do klubu. Od tego czasu zawsze razem przez następne kilka lat "śmigali" na treningi i zawody. Gdy w 2003r. ZKS nie przystąpił do rozgrywek ligowych, wraz z Bujonem opuścili klub zasilając UKS Tornado Poniec. Ten pobyt w Wielkopolsce to ciekawa przygoda w nowym klubie, a Paweł to jeden z liderów tamtejszego UKS. Kokos zostaje w Poniecu jeszcze na 2004 rok. Ten okres to też "setki godzin w pociągach, gapiąc się w szybę..." cytując klasyka hiphopu.
Rok 2005 to powrót do ligi ZKS i powrót na "stare śmieci". Przez brak ZKSu w lidze w 2003 i 2004 z klubu odchodzi bardzo wielu zawodników, ale pojawiają się nowi, którzy są coraz większym wsparciem dla lidera Kokosa m.in. Krzysztof Piskorski czy Marcin Pawłowski. Następne lata to regularne już starty ZKSu w lidze z mniejszym lub większym powodzeniem. W międzyczasie przenosiny z toru przy W69 na nowo wybudowany tor przy W101 (Wyszyńskiego 101 przyp.red.) Kokos w latach 2006 - 2012 startuje bardziej lub mniej regularnie i nieustannie zdobywa liczne punkty dla zielonogórskiego klubu, przyczyniając się także walnie do wygranych drużyny i awansu drużyny do Ekstraligi w sezonie 2009.
W ostatnich sezonach wobec kilku czynników, chociażby zdrowotnych zmienia się rola Pawła w drużynie. ZKS odpuszcza starty w ogólnopolskiej lidze skupiając się na lidze regionalnej. Kokos dochodzi do wniosku, iż na poważnie zajmie się szkoleniem nowych następców, ale nigdy nie zapominając o własnych występach w zawodach. Chce odbudować na nowo siłę ZKS. Podopieczni jubilata dzięki przekazywanym wskazówkom są coraz lepsi i sprytniejsi w speedrowerowym rzemiośle, co potwierdzają do dziś zdobywanymi medalami w juniorskich rozgrywkach. Paweł staję się dzięki temu najbardziej utytułowanym trenerem w historii klubu, mając w trenerskim CV grad medali z młodzieżowych mistrzostw.
W pewnym momencie Paweł zostaje również prezesem klubu. Łączy kilka funkcji, lekko cierpi życie rodzinne i pies Tores, ale Paweł "daje radę". Potwierdzeniem tego są medale podopiecznych oraz profesjonalne podejście w klubie chociażby do organizacji zawodów, cateringów dla zawodników, czy dbania o rowerowy park maszyn i stały kontakt z zawodnikami. Przez lata prezesury Kokosa pojawia się nowa jakość a klub dorabia wielu nowych rowerów i wzrasta zainteresowanie następców Kokosa, czego dowodem są treningi na które licznie przybywają młodzi adepci.
Przez całą karierę Pawła można było podziwiać do tej pory na torach w Bydgoszczy, Gnieźnie, Toruniu, Ślesinie, Krośnie, Świętochłowicach, Częstochowie, Rawiczu, Lesznie, Pile, Gorzowie, Rybniku, Ostrowie, Żołędowie/Maksymilianowie, Piaskach, Poniecu, Kaletach, Mikołowie...
W ostatnim czasie Paweł oddaje sie nowej pasji, bieganiu, ale odbywa się to równolegle ze speedrowerowym amokiem, więc fani Pawła nie muszą się niczego obawiać, bo wychodzi mu to tylko na dobre. Speedrower czasami przysparza wielu nerwów i napiętych sytuacji co zapewne może potwierdzić mama Danuta czy obecnie narzeczona Sylwia, ale przez bieganie Paweł zapewne się wycisza, a dodatkowo poprawia tężyznę fizyczną.

To wszystko złożyło się na fakt iż w tym roku a dokładnie 21.06.2015 w 13. biegu pierwszoligowego meczu ZKS-u w Lesznie roku Paweł zdobywa 1000 punkt dla Zielonogórskiego Klubu Speedrowerowego.
W sobotę zatem będzie świetna okazja do podziękowania mu za te 20 lat wkładania trudu w ten ukochany dla niego sport oraz za te 1000 punktów dla naszego zielonogórskiego speedrowera!
Sobotnia impreza będzie ciekawym powrotem do historii gdyż na przeciwko siebie staną znajomi i przyjaciele Kokosa czyli dwie drużyny złożone z byłych i obecnych zawodników zielonogórskiego ZKS-u.

Początek zawodów w sobotę 4 lipca o godzinie 16:00

A oto składy na mecz:

Paweł Kokot Team:

Paweł Kokot
Artur Bujnowski
Krzysztof Piskorski
Michał Mowczan
Robert Bandosz
Krzysztof Stocik
Tomasz Wilk
Artur Kurdyk
Tomasz Krzos
Michał Szmytowski
Michał Zieliński

ZKS Zielona Góra:
Michał Rodzeń
Kuba Szcześniewski
Bartek Wojtal
Adrian Mokras
Łukasz Gnitecki
Patryk Wiśniewski
Kacper Królik
Kacper Zubczyński
Kacper Drozdowski
Filip Iwasików


Po meczu odbędzie się dodatkowy wyścig o puchar 20 lecia startów Pawła Kokota.

autor: Artur Bujnowski
© Copyright by speedrower.zgora.pl 2005-2015. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Design by www.chrisdesign.org